On marzy o samotnych rejsach, ja o górskich szczytach. Ja walczę na matach krav magi, on trenuje taekwondo. Czy różne pasje w małżeństwie to przepis na oddalenie się od siebie, czy wręcz przeciwnie – lekcja wolności i wsparcia? Opowiadam o moich nowych „widłach do samoobrony”, męskim „masz mój miecz” i o tym, dlaczego nie musimy robić wszystkiego razem, by być blisko.