Wychodzenie z pudełka, czyli o zmianie sposobu patrzenia

Jak Wasze obserwacje z teleskopu Hubble’a? Czy coś Was zaciekawiło? Czy odkryliście coś nowego? Czy wszystko przesłania kosmiczna mgła? Jeżeli udało Wam się wskazać potrzeby, które próbujecie zaspokoić strategią „rozmowa”, to zapraszam Was do kolejnego kroku. Spróbujcie zastanowić się jaka inna strategia mogłaby to lepiej zaspokoić. Czasami w porozumieniu z drugim człowiekiem może nas blokować zbytnie przywiązanie do najczęściej …

O obrotach sfer małżeńskich, czyli przewrót kopernikański

Kilka miesięcy temu, gdy czułam się na bezdrożu, jeśli chodzi o wybory co do pracy, bloga i kilku innych moich osobistych spraw, spotkałam się z Natalią. Zapytała mnie wtedy, jakie za tą szarpaniną kryją się potrzeby. Uświadomiła mi też, że mogę je spełniać na kilka różnych sposobów i w różnym czasie, a odłożenie niektórych z nich nie musi spowodować, że nie będzie można do nich powrócić. Pamiętam, że zadawała …

Zapiski z podróży, czyli dlaczego tak trudno jest słuchać

Wróciliśmy jakiś czas temu z podróży szlakiem latarni morskich, ze wschodu na zachód Wybrzeża. Wspomnienia z takich wspólnych wypraw podtrzymują nas potem w codzienności, zwłaszcza gdy z trudem radzimy sobie z pracą i zmęczeniem. Długa przerwa we wpisach spowodowana była wpadnięciem w wir pracy i wydarzeń, ale już jesteśmy i zamierzamy znów publikować w miarę możliwości regularnie. W podróży z radością obserwowaliśmy jak nasze dzieci podchwyciły temat …

Podział obowiązków domowych

Formuła: jedno wyzwanie na jeden miesiąc i cotygodniowy artykuł, trochę nas zaczęła ograniczać. Znajome małżeństwa w rozmowach zachęciły nas do poruszenia jeszcze kilku kwestii. Dlatego, pomimo że właśnie zaczął się listopad, pozwolimy sobie na rozważania o kolejnych miejscach zapalnych. Wyzwanie listopadowe będzie trochę później, lżejsze i mniej absorbujące. Ze złością czy z miłością? „Czuję się jak służąca” – krzyknęła pewnego razu …

Wyzwanie małżeńskie na październik 2018

Wrześniowe wpisy same się pisały i zamiast dotykać ziemi, jak planowaliśmy, trochę odlecieliśmy. Co najmniej kilku osobom daliśmy jednak do myślenia i to nas bardzo ucieszyło. Warto nadawać kierunek swojej krzątaninie, by pod koniec życia nie odkryć, że przegapiliśmy to, co było najważniejsze. Pola minowe Dziś jednak lądujemy i wracamy, tak jak zapowiadaliśmy, do codzienności. To bowiem obszar, na którym często się potykamy i który generuje …