Po co nam tęsknota?

Po co nam tęsknota?

Jesień już się zaczęła, a mnie od kilku dni trzyma nieco nostalgiczny nastrój. Dziś zastanawiałam się czym jest tęsknota i czy może nam być w ogóle do czegoś przydatna?

Czym właściwie jest tęsknota?

Tęsknota jest bolesnym uczucie żalu i pustki wywołanym brakiem, utratą lub rozłąką z kimś lub czymś ważnym dla danej osoby. Tęsknić można za osobą, miejscem, dawnymi wydarzeniami, które miały i wciąż mają dla tęskniącej osoby wartość.

Pamiętam, że moi rodzice mówili, że byłam dzieckiem samodzielnym, odnajdującym się dość szybko na wszelkiego rodzaju wyjazdach i relatywnie mało tęskniącym. Nie wiem, czy to prawda, może po prostu nie okazywałam tęsknoty próbując unieść rolę dzielnej dziewczynki i starszej siostry.

A może oszczędzałam tęsknotę na dorosłe życie, w którym zdarzało mi się tęsknić, czasem nawet bardzo. W większym natężeniu nie jest to uczucie szczególnie przyjemne, czasem potrafi odebrać dech w piersi i całą radość.

Tęsknota ma wiele twarzy

Ciekawe, że po polsku zazwyczaj używamy jednego słowa na różnego rodzaje tęsknoty. Tymczasem choćby w angielskim missing wyraża codzienne odczuwanie czyjejś nieobecności (np. I miss you po kilku dniach rozłąki), longing to głęboka, bolesna tęsknota za czymś nieosiągalnym. Podobnie słynne portugalskie saudade to – można powiedzieć – esencja głębokiej tęsknoty, czyli bolesno-słodkie uczucie straty po kimś lub czymś, co przeminęło i już nie wróci. Wojtek uczy się portugalskiego, więc jestem na bieżąco z nasłuchu:-).

Kiedy tęsknota idealizuje przeszłość

Jednocześnie warto zdać sobie sprawę z tego, że tęsknota potrafi sprytnie zamazać prawdę o tym, za czym tęsknimy. Pamiętamy bowiem zazwyczaj to, co było dobre, często idealizując przeszłość.

Jeśli na przykład zdarza ci się tęsknić za „dawnymi beztroskimi czasami”, łatwo możesz wymazać z pamięci wszystkie trudne sytuacje. Wspominam niekiedy z sentymentem beztroskę młodzieńczych lat, spontaniczność, imprezy i rozmowy do rana, podróże autostopem i wieczne przesiadywanie w kinie. Tak faktycznie było, ale przecież to również wtedy czułam nieznośny stres związany z kolejnymi trudnymi egzaminami i lęk o przyszłość, bo kończyłam studia w czasach rosnącego bezrobocia. A te trudne do zniesienia zawirowania uczuciowe z tamtych czasów… Na samo wspomnienie czuję ścisk w żołądku.

Ostatnio, gdy patrzę na rodziców odprowadzających dzieci do przedszkola, chwyta mnie żal, że moje dzieci są już takie duże. Wspominam czasy, gdy byli mali, zawsze gotowi do przytulania, zabawy i rozmowy. Teraz tylko najmłodszy jest taki, pozostali to już samodzielne nastolatki, chętne do rozmów głównie w godzinach, w których ja już przysypiam. I znowu, umykają mi wszystkie chwile rodzicielskiej frustracji, nieprzespane noce czy przedszkolne bunty.

Ogromnie brak mi również kilku ważnych osób, których już nie ma w moim życiu. Pamiętam głównie te dobre chwile, a trudne zacierają się już w mojej pamięci. A przecież takich było sporo.

Jak tęsknota pomaga docenić to, co mamy

Tęsknota ma więc skłonność do idealizowania. Z drugiej jednak strony może ożywić uczucia i wyrwać z przyjmowania pewnych rzeczy za pewnik. Pozwala docenić to, czego na co dzień nie dostrzegamy.

Wojtek wyjeżdża dwa razy w roku na rejsy i po każdej jego nieobecności dostrzegam, jak ważną rolę pełni w moim życiu, w naszej rodzinie i jak trudno byłoby mi samej ogarniać moją rzeczywistość. Wtedy jeszcze bardziej doceniam jego obecność, bliskość, wkład i poczucie bezpieczeństwa, jakie daje mi na co dzień.

Co tęsknota próbuje nam powiedzieć?

Tęsknota może też pomóc nazwać to, czego nam brakuje i zainspirować do wypełnienia tego braku w jakiś nowy sposób, zwłaszcza gdy dotyczy czegoś, co w niezmienionej formie już nie wróci.

Tęsknisz za beztroską dawnych dni? Zrób czasem coś spontanicznego, czego zazwyczaj nie robisz. Wspominasz czasy wspólnych radosnych rozmów z małymi dziećmi? Zaproś swoje dziecko do wspólnej aktywności, ale pozwól mu ją zaproponować i nie komentuj, jeśli nie lubisz wybranej przez nie formy rozrywki. Zaciekaw się tym, co jest ciekawe dla niego.

Tęsknisz za kimś, kogo już nie ma? Pozwól sobie na to, powspominaj. A potem spędź czas z kimś, kto wciąż jest w Twoim życiu. Nie wiesz przecież, na jak długo.

Takie nostalgiczne rozważania jesienne, choć to jeszcze nie listopad, a zaledwie końcówka września.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót do góry