Czasem dopiero przy jednej osobie odkrywamy, że możemy po prostu… być sobą. Bez poprawiania, bez udawania, bez strachu, że jesteśmy „za bardzo”. Ostatnio uświadomiłam sobie, jak wielkim darem jest mieć kogoś, przy kim mogę oddychać pełnią siebie — z całym moim chaosem, energią, wrażliwością i ciszą. I właśnie o tym jest ten tekst.
Na ostatniej randce mieliśmy niewielkie spięcie, które potem przekształciło się dyskusję na temat naszych oczekiwań i nieco rozbieżnych wizji tego, czym jest, a czym nie jest romantyczność. To przypomniało mi fragment cytowanej już kilkakrotnie i polecanej przez nas książki…
Organizowaliśmy niedawno rekolekcje, które były poprzedzone dużym wysiłkiem, ale przyniosły nam wiele radości. Poczuliśmy mocno, że Pan Bóg uzupełniał wszystko to, w czym po ludzki zawiedliśmy i posyłał cudownych ludzi, którzy wykonywali to, czego my nie zdołaliśmy. Ach,…
Dużo się u nas ostatnio dzieje. Żeby nam się nie nudziło, postanowiliśmy bowiem zorganizować rekolekcje, zaangażować się w kilka ważnych spraw w szkołach, we wspólnocie i dla znajomych. Po pandemicznym spowolnieniu wydawało nam się, że czasu mamy co niemiara,…
Jakiś czas temu poproszono nas o powiedzenie wykładu na temat wolności w małżeństwie. Nie mieliśmy wiele czasu na przygotowanie, mogliśmy sobie pozwolić tylko na godzinną burzę mózgów. Bardzo lubię ten moment, gdy mój mąż opowiada mi o swoich poglądach na jakiś temat….