Wyniki ankiety

Bardzo Wam dziękujemy za liczny udział w ankiecie. Nie spodziewaliśmy się takiego odzewu. Wasze uwagi przeczytaliśmy, postaramy się wyciągnąć z nim wnioski i wcielać je, w miarę naszych możliwości, w życie.

Dlaczego tak długo nie było wyników?

Pomimo że Wojtek już jakiś czas temu zmierzył się z tematem i przygotował piękne kolorowe statystyki, muszę ze wstydem przyznać, że nie byłam w stanie do nich zajrzeć. Wyobraziłam sobie, że jest tam wiele ciętych i krytycznych uwag na temat tego, że wpisy są nieciekawe, tematy nieodpowiednie i że Wam się nie podoba.

Wojtek mierzący się z tematem ankiety
(podczas jesiennej sesji mieliśmy klasyczną „głupawkę” i na koniec powstały zdjęcia, które miały pozostać w czeluściach archiwum, ale uznaliśmy, że pasują do wpisu).

Nie wiem, skąd w mojej głowie takie myśli. Może trochę z ogromnego szacunku do słowa pisanego i przekonania, że pisać powinni tylko ci, którzy robią to dobrze i mają cos do powiedzenia. Szukając przyczyn nieco głębiej, uświadomiłam sobie jednak, że to również pycha. Nie jest łatwo usłyszeć, jak inni oceniają Twoje działania i przyjąć to z pokorą.

Zainspirowana jednak postanowieniem koleżanki, by ukończyć wszystkie niezakończone sprawy (Marcelina, nie wiem, czy czytujesz, ale dziękuję!), postanowiłam wziąć byka za rogi.

Okazało się, że niepotrzebnie się bałam. Dostaliśmy od Was wiele ciepłych słów i motywację do dalszego działania. Kilka konstruktywnych uwag też nas nie zabiło:-) Dziękujemy Wam za wszystkie ciekawe propozycje, celne spostrzeżenia i podpowiedzi. Teraz pozostaje nam tylko wprowadzić je w życie. Zakończymy cykl o Hymnie o miłości i postaramy się przemyśleć kolejne propozycje.

Tematyka wpisów

Pierwsze miejsce zajęła komunikacja, a drugie seks. Najlepsze byłyby chyba rozmowy o seksie:-) Będziemy mierzyć się z tematem. Tuż za nimi łeb w łeb idą konflikty i duchowość małżeńska. Bierzemy te tematy pod rozwagę.

A tu kilka Waszych propozycji (nie wymieniamy wszystkich, bo to byłby wpis-rzeka, jednak każdy zaproponowany temat jest ważny i nad każdym się zastanowimy):

  1. Małżeństwo a zaangażowanie w sprawy społeczne.
  2. Konflikty w metodach wychowania dzieci.
  3. Budowanie wspólnych przestrzeni życiowych (zainteresowania, hobby); tworzenie zwyczajów spajających małżeństwo; nauka spędzania dobrego, owocnego czasu we dwoje – rzeczy ułatwiające przetrwać kryzys lub zapobiegające pustce w relacji (szczególnie po odejściu dzieci).
  4. Pomysły na dialog małżeński (konkretne tematy).
  5. Konkretne wyzwania – zadania do odhaczenia.
  6. Artykuły o budowaniu relacji z Bogiem.
  7. Świadectwo codzienności – Wasze i innych par.
  8. Ciekawe książki.
Nasza reakcja na perspektywę pisania o seksie.

Formuła strony

Z danych pokazanych powyżej wynika, że interesują Was zarówno pojedyncze artykuły, jak i całe cykle. Wielu z Was nadal chętnie brałoby udział w comiesięcznych wyzwaniach. My musieliśmy na razie trochę od tej formy odpocząć, ale nie wykluczamy powrotu, bo pomysłów wystarczy nam chyba jeszcze na kolejny rok.

Wiele osób z radością przyjęłoby propozycje pytań. Jakieś nieśmiałe próby się już pojawiły. Rekolekcje też będą!

My również bardzo chcielibyśmy, aby inne osoby podzieliły się na naszej stronie swoimi „patentami” na życie małżeńskie lub dołączyły do grona autorów wpisów. Niestety na razie nikt prawie nie chce nam pomóc. W perspektywie jest cykl artykułów naszej koleżanki o komunikacji. Wpadliśmy też właśnie na pewien sprytny pomysł jak dotrzeć do innych par, może wypali.

Z ulgą przyjęliśmy odpowiedź, że niekoniecznie interesuje Was zamknięta grupa na FB (rozrastają się jak grzyby po deszczu, ale prowadzenie ich wymaga naprawdę wiele czasu). Marzenie o kursie on-line na razie znów odkładamy na półkę.

Kwestie techniczne

Nad tym ciągle pracujemy…

Najwięcej jest osób ze stażem podobnym do naszego i nieco krótszym. Ujęło nas, że jest tu tak wiele osób bardziej doświadczonych i mimo to, chcą czerpać dla siebie!

Inne uwagi

Jedna osoba zgłaszała problem z polską czcionką, ale to chyba kwestia ustawień przeglądarki. Używamy czcionek Google, u innych działają.

Była też opinia (bardzo miło podana), że czasem może wrzucamy zbyt dużo prywaty. Na to trudno nam mądrze odpowiedzieć, bo to kwestia oceny. To jednak jest nasz blog, więc trochę prywaty musi być😊 A tak serio… Obserwując inne blogi wydaje nam się, że prywaty jest mało. Bardzo pilnujemy, żeby nie było zdjęć naszych dzieci. Nasze własne zdjęcia też są wyselekcjonowane. Przytaczamy nasze historie z życia, ale również w sposób nieujawniający intymnych szczegółów. Może chodziło o to, że nie piszemy ogólnie, w formie wykładów, tylko okraszamy to przykładami z życia. Jesteśmy jednak zwolennikami teorii, że lepiej przekonuje świadectwo niż wykład.

Był też postulat, by spróbować pisać tak, by trafić czasem do facetów, którzy nie są bardzo blisko kościoła. Może ktoś z Was pomoże???!!!

Ufff, daliśmy radę:-)

Komentarze

  1. Ewa Wenge

    Droga Maju i Wojtku
    Wg mnie robicie kawal Dobrej Roboty.Malzenstwo Jest w dzisiejszych czasach mocno zagrozone -i potrzebuje pielegnacji i wsparcia. I wy wlasnie to dajecie.
    Strach nie pochodzi od Boga.Oddawajcie cala swoja misje Bogu i Jego Woli i prowadzeniu i nie boj sie Maja!
    Mnie wszystkie wpisy do tej pory sie podobaly!!!!
    Sciskam Was !Ewa

    1. Czytelniczka

      Ja uwielbiam to nasze Wyzwanie malzenskie! Czerpiemy z Was inspirację, podobają nam się Wasze pomysły. Mąż dziś robił zakupy z Listoniciem 🙂
      Mężczyzn którzy nie są blisko kościoła ściągają czasem ładne kobiety z kościoła. Może więc wrzucać zdjęcia ładnych dziewczyn? ;)) A tak na serio, to jak zaczniecie pisać o tym seksie, to już pewnie zwiekszy się grupa męskich odbiorców.

      1. Maja Pietkiewicz

        Hehehe! Zdjęcia ładnych dziewczyn z kościoła;-)))) Masz takie? Panowie, oglądalibyście? To by była akcja.
        Musimy zacząć zbierać zdjęcia do artykułów o seksie:-) Na wyzwaniu sierpniowym ma być coś o seksie, może to będzie jakiś przełom:-) A Listonic to był chyba hit wyzwań małżeński. A oni nawet o tym nie wiedzą.

  2. Ewelina

    Pozwolę sobie tutaj napisać, jesteście niesamowici! Robicie kawał niezwykłej roboty! Trwajcie nadal na tej drodze. Jestem pewna, że wiele osób korzysta zaglądając tutaj.
    Powodzenia!!!

  3. Ula

    Dla mnie super.Czekam zawsze z niecierpliwością na Wasze wpisy.Maju umiesz pisać znakomicie.Moim zdaniem mogłabyś nawet napisać książkę o temacie małżeństwa – na pewno bym ją kupiła.A to że wpisy są osobiste jeszcze bardziej mnie przekonuje.Trzymajcie tak dalej.

    1. Maja Pietkiewicz

      Dziękuję Ci. Teraz już powinnam się nadąć jak ropucha, ale na szczęście pochwały nie wzmagają we mnie pychy, tylko mnie mobilizują (zasługa rodziców). Książka to abstrakcja, choć pewnie byłoby to piękne doświadczenie. Na razie mogę się realizować na blogu:-)

  4. Meg

    Ja tez dodam, ze naprawde przyjemnie sie Was czyta 🙂 I Maju, nie przejmuj sie za bardzo, chocbys nie wiem jak sie starala, to nie dogodzisz kazdemu czytelnikowi. Ludzie sa rozni i lubia rozne rzeczy. Ktos wspomnial, ze za duzo prywaty, a ja powiem, ze ujeliscie mnie wlasnie tym, ze Wasze wpisy pochodza w duzej mierze z wlasnych (Waszych) doswiadczen, przez to sa autentyczne i bardzo praktyczne. Chcialabym, zebyscie tego nie zmieniali 🙂 Powodzenia wiec i czekamy na wiecej. Zobaczcie jak bardzo wszyscy z Was sie tu cieszymy 🙂 Lubimy to co dla nas robicie. Pozdrowki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *