Budowanie małżeństwa przez zwracanie się ku małżonkowi? O co chodzi?

Prof. John Gottman, znany psycholog z Uniwersytetu w Waszyngtonie, założyciel Instytutu Gottmana, stwierdził po wielu latach badań, że jedną z głównych przyczyn niepowodzeń w związkach jest brak zainteresowania drugą osobą i jej przeżyciami. Jeżeli małżonkowie przestają okazywać sobie zainteresowanie w codziennych sytuacjach, jest to sygnał ostrzegawczy, że w małżeństwie źle się dzieje.

Chciałoby się powiedzieć, że nie trzeba 40 lat badań, aby to stwierdzić. Jednak czy pamiętamy o tym w codzienności? Jak reagujemy na próby nawiązania kontaktu przez małżonka, jak odpowiadamy, gdy do nas mówi?

3 najczęstsze postawy wobec małżonka

Prof. Gottman wskazuje na 3 postawy w odpowiedzi na działanie drugiej osoby: zwracanie się ku komuś, odwracanie się i zwracanie się przeciwko.

Zwracanie się ku małżonkowi polega na tym, że pozytywnie i z uwagą reagujemy, gdy się do nas zwraca. Koncentrujemy się w tym momencie na nim i tym, co chce nam przekazać. Dobrym przykładem będzie nasze wyzwanie styczniowe  polegające na uważnym i radosnym witaniu małżonka po pracy. Osoba będąca pierwsza w domu zostawia wszystko, czym się zajmuje i wychodzi przywitać małżonka. Zwracanie się ku małżonkowi to też np. słuchanie z zainteresowaniem tego, co chce nam powiedzieć, bez żadnych negatywnych komentarzy, odkładając to, czym się właśnie zajmujemy.

Postawa odwracania się polega na tym, że reagujemy na małżonka, lecz jednocześnie dajemy do zrozumienia, że w tej chwili coś lub ktoś jest dla nas ważniejszy (praca/dziecko/bałagan). To np. krzyknięcie z pokoju „cześć”, gdy mąż wraca do domu, i dalsze zajmowanie się swoimi sprawami.  Albo nieuważne słuchanie, bez faktycznego skupienia się na osobie mówiącej.

Postawa zwracania się przeciwko małżonkowi łączy się z negatywnym komunikatem. Posługując się wyzwaniem styczniowym byłoby to np. rzucone na powitanie „Cześć, znowu tak późno?”.

Pora na zwracanie się ku małżonkowi

Może pora zweryfikować własne zachowania? Prof. Gottman wskazuje, że tylko postawa zwracania się ku małżonkowi pozwala na budowanie między małżonkami przyjaźni i wzajemnego zainteresowania. Przyjaźń i znajomość małżonka pozwoli łatwiej przejść przez przyszłe kryzysy i konflikty.  Często 5 minut uwagi wystarczy! Czy to nie wspaniała wiadomość?

Nie teraz, kochanie

Świetnie wpisuje się to w nasze obserwacje po 3 tygodniach realizacji wyzwania lutowego.

Zauważyłam, że mojemu mężowi łatwiej jest dzielić się swoimi przeżyciami z dnia tuż po powrocie do domu niż podczas wieczornego kwadransa we dwoje. Potwierdzeniem tego był jego wpis. Dla mnie rozmowa w rozgardiaszu jest bardzo trudna, doszłam jednak do wniosku, że popełniam błąd zamykając się na te chwile, w których chce dzielić się ze mną swoim życiem. Dlatego od kilku dni zamiast odwracać się mentalnie, podejmuję wysiłek zwracania się ku niemu.

Wieczorami także czuję mocny wewnętrzny opór, by przerwać to, czym się zajmuję i rozpocząć nasz małżeński kwadrans. I znowu, mam ogromną pokusę zastosowania postawy odwracania się. Za każdym razem muszę podjąć świadomą decyzję, by oderwać się od swoich spraw i zwrócić się ku mężowi.

Zachęcamy, przyjrzyjcie się w tym tygodniu swoim postawom! I świadomie je zmieniajcie.

27 Udostępnień

Komentarze

  1. Kp

    Mam podobnie jak Wojtek. Najłatwiej dzielić się dniem na żywo, na świeżo, w pewnym napięciu, które towarzyszyło nam przez cały dzień intensywnej pracy. Emocje zaczynają powoli opadać i uwalniamy się od pracy, otwieramy
    szufladę:: dom i rodzina.
    A drugiej strony, nierozchodzony stres, napięcie, które nie zostało odreagowane np wysiłkiem fizycznym zaczyna odpuszczać po wejściu do domu i zaczynamy projektować nasz nastrój i przeżycia na bliskich, co czasem kończy się źle (np atakiem na dzieci, że bałagan, że ktoś czegoś nie zrobił itd). Żona może poczuć się niedoceniona lub wydaje jej się, że nie jej przeżycia nie są ważne, to nieprawda. Po uwolnieniu głowy, gdy żona poświęci mi swój czas i wysłucha, jestem gotowy słuchać z zainteresowaniem jej, choćby i miały to być długie opowieści i przeżycia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *