Czy rutyna w małżeństwie musi oznaczać nudę i stagnację? Wrzesień to idealny moment na powrót do stałego rytmu. Sprawdź, jak małe, powtarzalne nawyki i drobne gesty pozwalają dbać o relację z mężem, bliskość i własne priorytety.
Ona wyłapuje każde napięcie, on robi wszystko, by utrzymać spokój. Brzmi jak idealne uzupełnienie? Do czasu. Dowiedz się, dlaczego schemat „ona czuje, on stabilizuje” często kończy się samotnością we dwoje i jak przestać „nieść” relację, by zacząć w niej po prostu być.
On marzy o samotnych rejsach, ja o górskich szczytach. Ja walczę na matach krav magi, on trenuje taekwondo. Czy różne pasje w małżeństwie to przepis na oddalenie się od siebie, czy wręcz przeciwnie – lekcja wolności i wsparcia? Opowiadam o moich nowych „widłach do samoobrony”, męskim „masz mój miecz” i o tym, dlaczego nie musimy robić wszystkiego razem, by być blisko.
Dużo się u nas ostatnio dzieje. Żeby nam się nie nudziło, postanowiliśmy bowiem zorganizować rekolekcje, zaangażować się w kilka ważnych spraw w szkołach, we wspólnocie i dla znajomych. Po pandemicznym spowolnieniu wydawało nam się, że czasu mamy co niemiara,…
Mieliśmy pisać o randkach w pandemii, ale jak pisać, skoro chwilowo wszystko, na co nas stać, to siedzenie razem przez chwilę przy zaimprowizowanym stole. Stali czytelnicy wiedzą, że jesteśmy w trakcie zmiany mieszkania. Za nami dwie przeprowadzki w przeciągu 3 miesięcy….