Jeszcze kilka słów o wdzięczności

Kiedy dziękujesz, bądź konkretny Po trzech tygodniach realizacji wyzwania marcowego, chcemy napisać jeszcze kilka słów o wdzięczności. Dziękując małżonkowi, nie poprzestawaj na samym „dziękuję”. Spróbuj określić, co dokładnie wzbudziło Twoją wdzięczność. Możesz dodać dlaczego to było dla Ciebie ważne. Jakiś czas temu, podczas wyjazdu, Wojtek cały weekend zajmował się naszym najmłodszym dzieckiem. Ja właściwie tylko siedziałam …

I Ty, Brutusie, przeciwko mnie?

Małżeńskie idy marcowe Dzisiejszy wpis przypada 15 marca, czyli w rzymskie idy marcowe. Tego dnia, w 44 roku p.n.e., Juliusz Cezar miał krzyknąć do biorącego udział w spisku przeciwko niemu Marka Brutusa, którego uważał za przyjaciela: „I ty, Brutusie, przeciwko mnie?” . Czy zdarza Wam się poczuć jak Juliusz Cezar? Zaatakowany i zdradzony przez bliską osobę… Czy doświadczyliście nielojalności? A może …

Dzień Kobiet – męskim okiem o wdzięczności

Życzenia na Dzień Kobiet Dzisiaj Dzień Kobiet. Drogie Panie, wszystkiego dobrego! Rozkwitajcie jako kobiety! Życzymy Wam przede wszystkim szczęśliwej relacji z mężem. Apel do mężczyzn Jako mężczyzna zwracam się w Dzień Kobiet szczególnie do Was panowie. Drogi mężu, odpowiedz sobie z ręką na sercu. Czy doceniasz wysiłek, który Twoja żona wkłada np. w zajmowanie się domem i dziećmi? Jeśli jednocześnie pracuje zawodowo, …

Budowanie małżeństwa przez zwracanie się ku małżonkowi? O co chodzi?

Prof. John Gottman, znany psycholog z Uniwersytetu w Waszyngtonie, założyciel Instytutu Gottmana, stwierdził po wielu latach badań, że jedną z głównych przyczyn niepowodzeń w związkach jest brak zainteresowania drugą osobą i jej przeżyciami. Jeżeli małżonkowie przestają okazywać sobie zainteresowanie w codziennych sytuacjach, jest to sygnał ostrzegawczy, że w małżeństwie źle się dzieje. Chciałoby się powiedzieć, że nie trzeba 40 lat badań, aby to stwierdzić. Jednak …

Co tam w pracy, kochanie? (realizacja wyzwania męskim okiem)

Wyzwania, okazje do rozwoju Znacie taką sytuację? Wcześnie rano wyruszam do pracy. W pracy młyn, coś ktoś ciągle ode mnie chce. Nieustannie jakieś problemy… tfu… wyzwania, okazje do rozwoju… Potem powrót do domu. Prawie godzinę przebijam się przez miasto. Dobrze, że przynajmniej słucham audiobooki. Wreszcie w domu. Najchętniej usiadłbym w spokoju (ach, może nawet jakaś drzemka). Ale realna jest tylko chwilka …